instalacje klimatyzacji
Dodane przez Arecki dnia Wrzesień 13 2012 20:49:47
Prawie tak tylko lepiej bo nie w tabelce a z wizualizacją na schemacie pompy - czytelne nawet dla analfabety termodynamicznego. Cos cienko grzeją ale COP-em to się moga pochwalić - pierwsze to pewnie Twoje wymarzone BP. To z sondą CO2 to juz zupełny odlot COP-u - tego jeszcze nie widziałem - dzięki ! Ale woda-woda robiona z wymiennikiem pośrednim - czyli rozsądna niemiecka asekuracja :D.
Co do oprogramowania sterownika pompy ciepła to wcale nie jest on w żaden sposób skomplikowany i istnieją tysiace aplikacji na kotły, węzły cieplne , kotłownie czy klimatyzatornie , które nie są tajemnicą i łatwo je zaadoptować do naszych potrzeb. Nie demonizujmy. Co nie oznacza również że warto pisac i tworzyć samodzielnie sterownik do amatorsko budowanej pompy :D . Oprogramowanie "prawdziwego" sterownika swobodnie programowalnego posiada rozbudowanie biblioteki i specjalizowane karty we/wy co znacznie ułatwia sprawe. Wcale nie trzeba dłubac w assemblerze tylko programuje sie gotowymi blokami. Podobnie z wizualizacją. Oczywiście mozna też dopisac swoje procedury. Nie mam żadnych kompleksów przed japończykami a osobogodziny dotyczą chyba oprogramowania elektrowni atomowej . Przy wyborze oskrobanego sterownika w celu uzyskania niskiej ceny, należy liczyć sie z trudnościami z rozpoznaniem nieco topornego interface i tylko takie trudności anonsowałem. W chwili obecnej ekspolatuję regulator kotła prod Danfossa rozbudowany o termostat klimatyzacji za TZR i dwa wyłaczniki czasowe. nie oglądam się na żadne normy, tylko zabezpieczam jak mi rozsądek nakazuje: zbiornik z mamką jest takwyliczony że "maluch" wytrzymuje więcej niż duży np. odpowiednio: 10 at i 6 at, i przeważnie daję zawór 6 at i 3,5 at i robię taki "idiot system" napełniania, że zład c.o. napełnia się ciepłą c.w.u. to z pozoru bez sensu, ale ma zapobiec sytuacji takiej że: maluch będzie pusty, a mamka pełna bo to grozi kolapsem !!! malucha . Zawór bezpieczeństwa jak pada to przeważnie puszcza i "leje", należy go co jakiś czas spróbować (przekręcić tę gałkę na górze i upuścić troszkę, po reakcji na ten ekperyment widać w jakim jest stanie !) Uwaga: czasem w sieci wodociągowej jest ponad 6 at ! wtedy daję zwykle ogranicznik ciśnienia klimatyzacji (ale to ~200 zł).
Rurki w podłodze powinny wytrzymać co najmniej: 10 at, a pęknięcie "malucha" i zwarcie obwodów jest mało prawdopodobne. dodam tylko że ewentualne uszkodzenie korozyjne malucha nigdy nie ma charakteru gwałtownego i zaczyna się od dziurki jak po igle - co objawia się przyborem wody w instalacji c.o. , powolnym wzrostem ciśnienia i stosownym kapaniem z zaworu. Oczywiscie pod warunkiem że instalacja c.w.u. również jest zabezpieczona przed wzrostem cisnienia co najmniej zaworem bezpieczeństwa , a lepiej dodatkowo z naczyniem przeponowym , przejmującym przyrost objetości w wyniku ogrzewania wody . Po napełnieniu malucha zimną wodą i podgrzewaniu , rośnie w nim ciśnienie klimatyzatora. Jeśli nie korzystamy z ciepłej wody i instalacja nie ma zabezpieczeń może to doprowadzić w skrajnym przypadku do rozerwania malucha.
Bardziej realne jest uszkodzenie w wyniku napełnienia mamki przy pustym maluchu - zbiornik jest zaprojektowany na nadciśnienie. Widziałem skutki implozji zbiornika szambo-jet'a - implozja nastąpiła przy zrzucaniu wody ze zbiornika : zawór napowietrzająco-odpowietrzający zamarzł , powstało stosunkowo niewielkie podciśnienie , implozja zgniotła zbiornik jak wydmuszkę - a był ci on z grubaśnej blachy !
Wracając do dyskusji o cenach klimatyzacji to widzę że ALFACO na swojej stronie prowadzi atrakcyjną promocję sprężarek ZR co zdaje się rozstrzygać dyskusję o jej wyższości nad ZH - bez łaski i zarzutów że za tanio